(artykuł ten orginalnie ukazal się na stronie Polskiej Agencji Prasowej www.polonia.pap.net.pl)
Grupa wybitnych znawców polskiej historii i kultury oraz trzydzieści siedmioro kanadyjskich i amerykańskich studentów polskiego pochodzenia spotkało się w dniach od 19 do 30 sierpnia w pięknej górskiej miejscowości Canmore (prowincja Alberta) na sympozjum pod nazwą ‘Polska w Górach Skalistych’. Nazwa oddaje charakter projektu. Nie był on tylko serią wykładów: jego uczestnicy zgłębiali różne, związane z Polską zagadnienia w szerokim północno-amerykańskim kontekście. Organizatorami sympozjum byli Stowarzyszenie Polsko-Kanadyjskie w Calgary i Canadian Foundation for Polish Studies w Montrealu. Honorowy patronat nad imprezą objął Kongres Polonii Kanadyjskiej.
Wykładowcą, który rozpoczął sympozjum był profesor Norman Davies. Poprowadził on dwudniowy wykład z historii Polski, który cieszył się zainteresowaniem wielu osób spoza grupy studentów. Ponieważ organizatorzy ‘upublicznili’ wykłady Davies’a, sala wręcz pękała w szwach, gdy liczna publiczność z Calgary, Edmonton i Canmore słuchała znakomitych syntez historycznych znanego i cenionego znawcy dziejów Polski, autora bestsellerowych prac na temat jej historii oraz historii Europy i wysp brytyjskich. Należy dodać, że Davies był prawdziwą ‘gwiazdą’ pierwszej edycji programu. Jego udział momentalnie podniósł rangę imprezy. Wielu studentów w prywatnych rozmowach podkreślało, że właśnie nazwisko Davies’a sprawiło, że uznali, iż w Canmore ‘warto i trzeba być’.
Sprawom historii poświęcony był również wykład profesor Anny Cienciali, która mówiła o Katyniu i o sprawie jego przemilczania na Zachodzie. Warto nadmienić, że uważana za wybitny autorytet w sprawie zbrodni katyńskiej, profesor Cienciala jako pierwsza zaakceptowała zaproszenie na sympozjum.
Bardzo życzliwie zostali przyjęci amerykańscy dziennikarze Lynne Olson i Stanley Cloud. Ich najnowsza książka “A Question of Honor” (“Sprawa honoru”), poświęcona zapomnianym powojennym losom polskich lotników, którzy walczyli o Anglię, jest rzadkim dowodem na to, że nie mając absolutnie żadnych polskich korzeni (podobnie zresztą, jak profesor Davies) można starać się przekonać angielskojęzycznych czytelników o sprawach polskiej racji stanu, honoru, patriotyźmie i tragicznym zapomnieniu okazanego bohaterstwa. Olson i Cloud wzięli również udział w bardzo udanym publicznym spotkaniu autorskim w głównym budynku biblioteki miejskiej w Calgary.
Pomiędzy pobytem na festiwalu filmowym w Oslo i początkiem zdjęć do swego najnowszego filmu w Moskwie, Krzysztof Zanussi znalazł 4 dni, by przybyć do Canmore i zająć się współczesną Polską. Mistrz polskiego kina nie tylko prowadził zajęcia ze studentami, ale także spotkał się z Polonią w Edmonton.
Profesor Tamara Trojanowska z Wydziału Slawistyki Uniwersytetu Torontońskiego i profesor Thomas Gladsky, autor książki “Princes, Peasants, and other Polish Selves” mówili o tym, jak przedstawiana jest sprawa polskiej tożsamości w literaturze polskiej i amerykańskiej.
Brytyjskie dokumentalistki filmowe Jagna Wright i Aneta Naszynska wraz z kanadyjską pisarką Irene Tomaszewski prowadziły dyskusję o filmie, mediach, pracach społecznych i filantropii. Dodatkowo, Wright i Naszynska pokazały swój film dokumentalny „A Forgotten Odysey” („Zapomniana odyseja”), pokazujący tragiczny los ponad miliona Polaków, wywiezionych przez Sowietów w 1940 roku na Syberię i do północnej części Kazachstanu. Film, pokazywany również w czasie spotkania autorskiego w bibliotece publicznej w Calgary, zrobił duże wrażenie na nie-Polakach, którzy wzięli udział w pokazie. Już po zakończeniu seminarium, Polsko-Kanadyjskie Centrum Kulturalne w Calgary otrzymało kilka telefonów z zapytaniem, gdzie można nabyć kopię tego filmu, albo przynajmniej, gdzie można go ponownie obejrzeć.
Na sympozjum obecna była przedstawicielka polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedziectwa Narodowego Małgorzata Dzieduszycka, dyrektor Departamentu ds. Współpracy Międzynarodowej i Integracji Europejskiej. Patronat medialny nad imprezą objęła TV Polonia. Jej przedstawiciele byli obecni w trakcie trwania całego projektu, co powinno już niedługo zaprocentować dokumentem filmowym.
Studenci mieli czynną rolę w sympozjum. Czworo z nich przedstawiło swoje niedawno napisane prace na tematy związane z Polską. Joanna Topór, świeżo upieczona absolwentka wydziału sztuk pięknych i teatrologii uniwersytetów w Calgary i w Chicago wystąpiła w dramatycznej adaptacji listów Krystyny Wituskiej. (Krystyna Wituska, żołnierz AK, więziona przez hitlerowców, ‘grypsowała’ do swych najbliższych. W jej listach pojawiły się ponadczasowe przemyślenia o wielu uniwersalnych wartościach. Wituska nie doczekała końca wojny, zgładzona przez Nazistów).
Pewna część zajęć odbywała się poza salami wykładowymi, no bo jakże inaczej: będąc ‘w środku’ majestatycznie pięknych Gór Skalistych trudno nie poznać ich co nieco z bliska. Stąd wycieczki do Banff i Lake Louise, gdzie podczas górskich spacerów była dodatkowa okazja do prowadzenia rozmów i nawiązania bliższych kontaktów.
Pomysłodawcą sympozjum ‘Polska w Górach Skalistych’ jest urodzony w Kanadzie i mieszkający obecnie w Calgary prawnik Tony Muszynski, obecnie również prezes Stowarzyszenia Polsko-Kanadyjskiego. Jego rodzice osiedlili się po II wojnie światowej w Edmonton, kończąc w ten sposób wojenną odyseję, zapoczatkowaną zesłaniem ich rodzin przez Sowietów na Syberię, po którym wraz z gen. Andersem wydostali się na Bliski Wschód i do brytyjskiej Afryki Wschodniej. Wyrastając w Kanadzie, Muszynski bardzo prędko zauważył, że chociaż Polska była w centrum wydarzeń wojennych, jej udział w nich i historię zwykle spychano na margines lub wręcz pomijano w kanadyjskich i amerykańskich szkołach, uczelniach i mediach.
“- Głównym problemem jest nawet nie to, że Polskę zignorowano” – mówi Tony Muszynski – „ale że rozmiary niewiedzy w odniesieniu do Polski powodowały, iż można było o Polsce opowiadać niestworzone historie. Nagromadzona przez lata dezinformacja poważnie wypaczyła dzieje Polski oraz obraz Polaków. Myślę, że jest to główna przyczyna poczucia wyobcowania, występującego u wielu Kanadyjczyków i Amerykanów polskiego pochodzenia. No bo nic prawie z historii i doświadczeń kraju ich przodków nie stawało się częścią wspólnej świadomości w Ameryce Północnej. Z czegoś musieli rezygnować, i najczęściej była to polska tożsamość, polskie dziedzictwo”.
I właśnie te dwa zagadienia obejmował program - sympozjum ‘Polska w Górach Skalistych’: sprawę polskiej tożsamości oraz sprawę włączania jej w główny nurt życia północno - amerykańskiego.
‘Polska w Górach Skalistych’ nie była konferencją historyczną, w swej intencji nie miała też zastapić studiów o Polsce. Oczywiście, różne sprawy z dziedziny historii i kultury były omawiane, i to przez wybitnych znawców, ale program został opracowany przez Polaków i dla Polaków żyjących w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych.
Dlatego dotykał spraw powstałych na Zachodzie, z zachodniej perspektywy. Dlatego był prowadzony w języku angielskim. I dlatego wreszcie wykłady oraz dyskusje dotyczyły przeszłości, ale ich przedmiotem były również zagadnienia współczesne, wśród nich rola, jaką pełnią placówki edukacyjne i media.
Seminarium uzyskało ciepłe opinie od swych znakomitych wykładowców. W wywiadzie dla audycji radiowej POLSKA FALA w Calgary Krzysztof Zanussi powiedział, że „udział w nim był okazją zobaczenia zupełnie nowego pokolenia Polonii i nowego sposobu działania. Ja nie spotkałem się jeszcze z takim seminarium, by młodzi ludzie uczyli się o Polsce, uczyli się dość nowocześnie, krytycznie. To nie było seminarium, gdzie uczono by rzeczy banalnych czy stereotypu folklorystycznej Polski. Myślę, że dzięki temu nowe pokolenie [Polonii – przyp.red.] będzie miało swoją inteligencję, będzie w stanie budować mosty między Polska a światem, między Polską a emigracją. Dzisiaj, kiedy Żyjemy w wolności, emigracja się jakby zdedramatyzowala (...). Tym bardziej ten kontakt ze starym Krajem trzeba na nowo zdefiniować. I myślę, że ci młodzi ludzie, którzy uczestniczyli w tym spotkaniu dostali dużą dawkę wiedzy i zawarli miedzy sobą kontakty, tworząc świadomość zupełnie nowego pokolenia. To było naprawdę świeże, oryginalne. To, że udało się na te seminarium ściągnąć prof. Davies’a, który jest naprawdę wielkim autorytetem i autorytetem dla nich, dlatego, że nie jest Polakiem, a wie o Polsce bardzo dużo i bardzo
ważne rzeczy o Polsce napisał i pozwala spojrzeć na tę Polskę krytycznie,
ale dociekliwie i w taki sposób, że ta wiedza będzie im przydatna. Oni
[teraz-przypis red.)] będą umieli się bronić przed wszystkimi sposobami,
jakimi współczesny swiat próbuje Polaków i wszystkie inne mniejszości
narodowe poniżyć, przed tym, żeby nie powtarzano fałszywych, antypolskich
stereotypów. (...) Ta młodziez zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, byli
dociekliwi, krytyczni, myslący, żywi - to była chyba dobrze wybrana grupa
młodych ludzi, którzy mają przyszłość.”
Czego Zanussi zapewne nie wiedział to to, że ta młodzież nie była przez organizatorów wybrana! Co prawda, zadbali oni, aby udział w sympozjum zgłosili studenci o różnych zainteresowaniach i z różnych kierunków studiów. Ale wyboru dokonywały poszczególne organizacje fundujące stypendia (scholarships). Najbardziej hojnym spośród sponsorów okazał się Kongres Polonii Amerykańskiej, który ufundował uczestnictwo w sympozjum sześciorgu studentom. Część uczestników została wytypowana i uzyskała pieniądze na pokrycie kosztów od lokalnych organizacji polonijnych (najwięcej z Edmonton). Część sama się zgłosiła i wzięła udział w sympozjum dzięki powstałemu funduszowi stypendialnemu “Poland in the Rockies”. Słuchaczami byli więc młodzi doktoranci, absolwenci wydziałów prawa, ekonomii, dziennikarstwa, finansów oraz studenci z różnych wydziałów różnych kanadyjskich i amerykanskich uczelni. Do Canmore przyleciała nawet studentka z Uniwersytetu Lancaster w Wielkiej Brytanii.
Trzeba podkreślić ogromnie życzliwe poparcie, jakie projektowi udzieliły praktycznie wszystkie organizacje polonijne z Edmonton i Calgary. To właśnie zrozumienie celowości jego zorganizowania ze strony liderów organizacji polonijnych Alberty oraz idąca za tym finansowa szczodrość ich zarządów, pozwoliły organizatorom w miarę spokojnie myśleć o budżetowych możliwościach jego przeprowadzenia.
Ciekawie o uczestnikach sympozjum wypowiedział się prof. Norman Davies. Zauważył, że (...) „sympozjum było bardzo korzystne dla tych młodych ludzi, którzy nie są przecież Polakami takimi jak ci, którzy mieszkają w Krakowie czy Warszawie. I nie tylko to, co działo się na wykładach i w dyskusjach było ważne, ale może przede wszystkim te ‘nieformalne’ spotkania poza oficjalnymi zajęciami - w korytarzach, na posiłkach - kiedy ci młodzi ludzie patrzyli na siebie i mówili, że właściwie mamy ze sobą dużo wspólnego. A więc ja nie jestem dziwakiem. Pewnie musi być coś wartościowego w tych naszych polskich ‘koneksjach’. Czasem trzeba to pokazać młodym ludziom, żeby nie pogubili się w tych komplikacjach”.
Spotkania w ramach „Polska w Górach Skalistych” pokazały im, że nie są osamotnieni...
“To był niewatpliwie bardzo ambitny i trudny do zrealizowania projekt” – powiedział Muszynski - ale poziom studentów, którzy zgłosili swój udział w sympozjum i uzyskane przez nas poparcie ze strony różnych organizacji oraz osób prywatnych świadczy o tym, że już dawno należało go podjąć”.
W zamierzeniu organizatorów, sympozjum ‘Polska w Górach Skalistych’ powinno stać się cyklicznym wydarzeniem. Są oni pewni, że już niedługo rosnąć będzie grupa dobrze poinformowanych, dynamicznych młodych ludzi polskiego pochodzenia, którzy będą zachowywać “polskość” wkraczając w swe zawodowe życie.
Marek Domaradzki of Calgary, Alberta