POLSKA W GORACH SKALISTYCH I NIETYLKO
Skończyła się Olimpiada w Atenach. W tym roku jednak wielu Polaków z Calgary nie śledziło na bieżąco wyczynów najlepszych sportowców świata. Stało się tak za sprawą prawdziwej uczty intelektualnej, jaką Stowarzyszenie Polsko-Kanadyjskie z Calgary zgotowało w Canmore (i częściowo w Calgary) w związku z trwającym od 19 do 29 sierpnia programem zatytułowanym „Polska w Górach Skalistych” („Poland in the Rockies”). Ten jedenastodniowy cykl wykładów i spotkań przeznaczony był dla młodych (w wieku 20-27 lat) Kanadyjczyków i Amerykanów (znalazła się również dziewczyna z Anglii), ktorzy bądź to mają polskie korzenie, bądź też są zainteresowani historią i kulturą Polski.
Inicjatorem tego przedsięwzięcia był Antoni Muszyński, a jak to określił w czasie pożegnalnego obiadu Marek Domaradzki, również jego „duszą i sercem”. Z krótkich rozmów z młodzieżą (a także ze słów piosenki odśpiewanej na zakończenie) jasno wynika, że był to ogromny sukces organizatorów. Ze względu na moją datę urodzenia nie brałam niestety udziału w całym programie i dlatego nie mogę opisać szczegółowo tego, co przeżyli i wynieśli z tych seminariów główni uczestnicy. Organizatorzy zadbali jednak o to, aby niektóre ze spotkań otworzyć dla szerokiej publiczności i o tych właśnie chcę napisać słów kilka. Warto nadmienic, ze przyszli na te spotkania rowniez Kanadyjczycy, ktorzy zadnych powiazan z Polska nie maja.
W piątek i sobotę (20 i 21 sierpnia) bezprecedensowa okazja do wysłuchania wykładów profesora Normana Daviesa przyciągnęła do Canmore sporą liczbę słuchaczy (tym razem nie sprawdzano daty urodzenia i każdy był mile widziany). Zakres materiału, który miał być przedstawiony przez wykładowcę wydawał się zbyt rozległy na zaledwie dwa dni spotkań. Tematyka, zdawać by się mogło, dobrze znana tej części słuchaczy, którzy naukę pobierali w Polsce wiele lat temu i którzy na dodatek w tamtej Polsce żyli. Tak mogło się zdawać! Sposób, w jaki profesor Davies „przebiegał” historyczne szlaki, perspektywa, z jakiej nakreślał znane wcześniej wydarzenia i fakty sprawiały, że można było niejako na nowo odkrywać to tak dobrze znane.
W piątek wieczorem Joanna Topór z niemałym talentem aktorskim przedstawiła wstrząsające fragmenty sztuki autorstwa Irene Tomaszewski opartej na autentycznych listach uwięzionej i straconej przez nazistów Krystyny Wituskiej.
Sobota wieczór to projekcja filmu dokumentalnego zrealizowanego przez CNN pod tytułem „Warsaw Uprising: the Forgotten Heroes of World War II” oraz spotkanie z uczestniczkami Powstania Warszawskiego porucznikami Armii Krajowej: p.Martą Mańkowską i p.Jadwigą Kociołek.
W niedzielę odbył się wykład profesor Anny Ciencialy zatytułowany: „Katyń: why the long silence in the West?” . Temat czasowo odległy, ale jakże wciąż żywy i budzący emocje.
W poniedziałek, ci którzy musieli wrócić do Calgary, mieli okazję do spotkania z Lynn Olson i Stanley Cloud – autorami książki „A Questions of Honor – The Kosciuszko Squadron: Forgotten Heros of World War II” , a we wtorek z Jagną Wright i Anetą Naszynską realizatorkami wyświetlonego filmu „Forgotten Odyssey”.
W środę znów podróż do Canmore na wieczorne spotkanie z Krzysztofem Zanussi, który z dużą dozą humoru opowiadał o przemianach w mentalności Polaków po roku 1989 prezentując rowniez fragmenty swoich filmów.
Krótka refleksja, jaka nasuwa się śledząc tytuły prezentowanych filmów, książek i rozpraw: jakże często powtarza się słowo „zapomniany”. Może właśnie dzięki takim przedsięwzięciom jak „Poland in the Rockies” i wykładowcom o światowej renomie, nie zawsze polskiego pochodzenia, kiedyś w przyszłości rzadziej będziemy tego słowa używać. Może takie spotkania i prezentacje przywrócą pamięć o tragediach i ich bohaterach. Może pomogą wyciągnąć wnioski z historii i będą początkiem dialogu między ludźmi różnych narodów na tematy czasem bolesne, ale jakże często wymagające wyjaśnienia, przebaczenia i pojednania.
Elżbieta Kiegler